wtorek, 29 stycznia 2013

chili con carne




Nadeszła pora na jednogarnkową ucztę. Hofowe chili con carne tworzymy w jednym garze.


Składniki:

  • 2 szt. cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 750 g mięsa mielonego (użyliśmy wieprzowo-wołowego)
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 puszka kukurydzy
  • 200 ml przecieru pomidorowego
  • pieprz kajeński
  • kmin rzymski
  • papryka ostra i słodka
  • pieprz, sól


Zaczynamy od podsmażenia cebuli, jak jest gotowa dodajemy 2 posiekane ząbki czosnku, chwilę zostawiamy z cebulą i rzucamy mielone mięcho, gdy już dobrze się podsmaży przyprawiamy i tu w zależności od tego co mamy w pudełku z przyprawami: wersja A pieprz kajeński, kumin, papryka ostra i słodka, pieprz i sól, wersja B gotowa mieszanka przypraw do chili con carne+sól. Efekt końcowy obu wersji różni się nieco w smaku, który lepszy, nie wiemy. Gdy wymieszamy mięso z przyprawami, dodajemy puszkę czerwonej fasoli, puszkę kukurydzy,puszkę pomidorów bez skórki i 200 ml przecieru pomidorowego. Całość gotujemy pod przykryciem na niedużym ogniu ok. 45 min. W 100% nie jest to danie jednogarnkowe bo w międzyczasie gotujemy w drugim garze ryż gdyż z ryżem z reguły jemy. Chili con carne w podanych proporcjach, naszej dwuosobowej załodze starcza w zależności od poziomu głodu na 2 lub 3 dni. Smacznego!



23 komentarze:

  1. pozwolilem sobie zareklamowac cie u siebie, a jak mnie doskonale znasz, bede tu stalym bywalcem. pomysl genialny, trzymam kciuki i jelita w gotowosci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm, lubie chilli con carne! ale nigdy sama nie robiłam, wiec fajnie, ze umiesciles ten przepis

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm , lubie chilli con carne, ale nigdy sama go nie robiłam, wiec fajnie, ze umiesciles przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, że podana wersja będzie Tobie smakowała, ja się jej nie wstydzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli lubicie naprawdę ostrą jazdę to polecam dodać nieco chili w płatkach, ogień w obie strony gwarantowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chili wielbię i robię - Wasze wygląda znakomicie

    OdpowiedzUsuń
  7. ale wasze to chyba nie wasze jednak co? :) gdzieś to zdjęcie już widzialam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcie jest podpisane jak widać...to nasze zdjęcie i szczerze mówiąc, średnio się czujemy z tym, że musimy się z tego tłumaczyć, bo akurat na tym punkcie jesteśmy przeczuleni. Przepis został dziś zmodyfikowany, pierwotnie został wystawiony w styczniu, ale 2009 roku...a więc zdjęcie było w sieci od kilku lat, miała więc Pani szansę gdzieś je wcześniej zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciao moje Wy Hofy ulubione. upichcilam i z marszu zrobilo furore. nie tylko chlopak zajadal az mu sie uszy trzesly ale i "panstwo rodzice" chwalili niezmiernie. "pani mama" to teraz o przepis mnie maltretuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszymy się bardzo! na zdrowie! pozdrawiamy :)

      Usuń
  10. pychość w czystej formie. z okazji zawartości w postaci pomidorków dorzuciłam łyżeczkę oregano i chluścik ciemnego sosu sojowego (do wersji przyprawowej A). fajnie podbiło smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł! :) Dziękujemy i pozdrawiamy!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Super, cieszymy się :) Pozdrawiamy!

      Usuń
  12. Przepis mnie zachwycił !Robię już kolejny raz i zrobię pewnie jeszcze wiele razy. Super, że prowadzicie tego bloga, przepisy są proste, a jednocześnie smaczne i wyszukane ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło! Ostatnio jeden z naszych smakoszy podsunął nam pomysł dodawania 2-3 kostek gorzkiej czekolady na koniec gotowania chili con carne, radzimy spróbować, pycha! :) Pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  13. Oooo, ciekawy pomysł! Napewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podawać z niepełną łyżką gęstej, kwaśnej śmietany "on top" - tworzy piękny kontrast, łagodzi ostrość i ... dobrze wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! Dzięki za przypomnienie, dawno nie robiliśmy chili con carne :) Pozdrawiamy!

      Usuń
  15. Chili con carne to jedno z moich ulubionych dań jednogarnkowych :) Muszę spróbować z ryżem, bo u nas jednak głównie z makaronem muszelki się jada, czasem zawinięte w tortillę i zapieczone. A z małą modyfikacją - dodanie pokrojonej w kostkę, podsmażonej kiełbasy i ewentualnie trochę pieczarek: używam jako nadzienie do bułek. Zwykłe kajzerki wydrążam i nadziewam, posypuję startym żółtym serem i zapiekam w piekarniku, zawsze to jakaś odmiana :) (A kiełbasa robi nową jakość.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Fajne dodatki!To już musi być mega sycące :) Pozdrawiamy i smacznego!

      Usuń