czwartek, 8 grudnia 2016

pstrąg pieczony w pomidorach z oliwkami i kaparami


Zatęskniło nam się za rybą, świeżą, z pieca. Postawiliśmy na pstrąga.

Składniki: 
  • pstrąg, nasz miał ok. 250-300 g
  • 3-4 pomidory z puszki
  • 3-4 pomidorki koktajlowe, przekrojone na pół
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 6-8 czarnych oliwek, posiekanych
  • 1 ząbek czosnku, wyciśnięty
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
Rozgrzejcie piec do 180'C. Posólcie i popierzcie rybę, na zewnątrz i od środka. Wymieszajcie ze sobą pomidory, kapary, oliwki, czosnek, doprawcie solą i pieprzem, dodajcie 1 łyżkę oliwy. Rybę wyłóżcie na folię aluminiową, wypełnijcie przygotowaną mieszanką pomidorową, resztę wyłóżcie na rybę. Skropcie oliwą. Szczelnie owińcie folią i wstawcie do pieca na ok. 30-40 minut. My swoją zajadaliśmy z ryżem. Smacznego!


środa, 30 listopada 2016

fajitas


Długo zbieraliśmy się do street foodu w stylu Tex Mex. Podczas jednej z wizyt w Specjałach u Szymona czyli u naszego zaprzyjaźnionego rzeźnika, trafiliśmy na sezonowany stek skirt. Jest to część mięsa wykrawana z przepony wołowej. Idealnie nadaję się na fajitas. 

Składniki:
  • stek ok. 1 kg,
  • sok wyciśnięty z jednej limonki,
  • 2 łyżki sosu sojowego,
  • 2 drobno posiekane ząbki czosnku,
  • 1/4 szklanki soku ananasowego,
  • łyżeczka suszonego oregano,
  • łyżeczka kuminu,
  • łyżeczka utartych ziaren kolendry,
  • pieprz    


Wszystkie składniki (poza stekiem) wymieszajcie w misce. Przełóżcie mięso do miski, przykryjcie folią i wstawcie do lodówki na przynajmniej 2 godziny. Nasz stek marynowaliśmy przez noc. Gdy mięso będzie już dobrze zamarynowane rozgrzejcie patelnię grillową, wrzućcie kawałek masła klarowanego, poczekajcie jak tłuszcz się dobrze rozgrzeje. Mięso smażcie po ok 2-3 minuty z każdej strony (długość smażenia zależy od grubości mięsa, stek, który widzicie na zdjęciach smażyliśmy ok. 2 minuty). 
Mięso podaliśmy na tortilli z upieczoną czerwoną cebulą i papryką (warzywa skropcie oliwą, przyprawcie solą, pieprzem i pieczcie 15-20 minut w 180 stopniach), awokado, pietruszką, jogurtem naturalnym, na koniec wszystko skropiliśmy sokiem z limonki. Smacznego!



piątek, 25 listopada 2016

serowa polenta ze smażonymi pomidorami, jajkiem i bazylią


Ile można jeść szakszukę? :) Postanowiliśmy poszukać nowych wariacji śniadaniowych na te zimne, pochmurne poranki.

Składniki:
  • 3 szklanki wywaru warzywnego
  • 3/4 szklanki polenty
  • 6-8 pomidorków koktajlowych
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki masła
  • 1/4 szklanki startego parmezanu
  • 2 jajka
  • kilka świeżych liści bazylii
  • sól, pieprz
W rondlu doprowadźcie do wrzenia wywar, dodajcie polentę, wymieszajcie, zmniejszcie ogień i gotujcie 15-20 minut, aż polenta zaabsorbuje większość wywaru.
W międzyczasie rozgrzejcie na patelni oliwę, wrzućcie pomidory i smażcie je ok.10 minut. Na osobnej patelni usmażcie jajka.
Dodajcie do polenty masło i parmezan, wymieszajcie aż się rozpuszczą.
Wyłóżcie polentę na talerze, na niej jajka, usmażone pomidory, doprawcie solą, pieprzem i świeżą bazylią. Smacznego!


wtorek, 22 listopada 2016

Kolacja u sąsiadów




Co to takiego, te kolacje u sąsiadów?
Wpis ten powinien powstać w lutym 2016 roku, kiedy to rozpoczynaliśmy naszą przygodę z kolacjami, ale za to teraz, mając już doświadczenie, możemy powiedzieć Wam o nich coś więcej :)
Pomysł, marzenie, narodził się dobrych kilka lat temu, kiedy to jedno z nas zauroczyło się blogiem: "Uczta Babette" i dziewczynami, które go prowadziły. To właśnie one były prekursorkami takich kolacji w Warszawie. Podglądaliśmy ich zdjęcia, menu i myśleliśmy, że to musi być coś fantastycznego - wprowadzać w życie dewizę, że stół łączy. 
Następnym krokiem milowym było Design Days, jego edycja z 2015 roku, która odbywała się w Off Marinie, w Szczecinie. Dzięki temu, że główna ich organizatorka, kobieta orkiestra, najbardziej przesiąknięta kulturą osoba, jaką znamy, Monika Petryczko, zaprosiła nas do udziału w tej imprezie, zaufała nam, pierwszy raz gotowaliśmy na tak dużą skalę. Przez 2 dni karmiliśmy odwiedzających, którzy ku naszej ogromnej radości, chwalili, mlaskali i pytali kiedy otwieramy knajpę? ;) No i ziarno zostało zasiane...
Otwarcie własnej restauracji nie wchodziło w grę, więc zrodziła się myśl spotkań, kolacji u nas w domu, marzenia znów odżyły :)
Zakupiliśmy dodatkowy stół, zastawę stołową, szkło, sztućce, obrusy i zasiedliśmy do pierwszego menu...Tym sposobem zostaliśmy pionierami takich spotkań w Szczecinie.

Nasze kolacje organizujemy raz w miesiącu. Menu układamy tematycznie, starając się, żeby było tyle samo kolacji mięsnych i tych wege, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Jeśli tylko jest to możliwe, staramy się gotować z produktów sezonowych.
Do stołu zasiadamy razem z gośćmi, to jedna z ważniejszych naszych zasad, że dzielimy się wspólnym posiłkiem ale i rozmową, śmiechem :) Tego nie znajdziecie w zwykłej restauracji.
Potwierdzeniem tego jest fakt, że zdarza się, że osoby, które dopiero się u nas poznały, kontynuują swoją znajomość już poza ścianami naszego domu, to miłe. Tak sobie właśnie to wyobrażaliśmy :)
Stworzyliśmy też swój regulamin, który przesyłamy Wam przy zapisach na kolację. Prosimy w nim między innymi o powstrzymanie się w czasie naszych spotkań od rozmów na tematy polityczne czy religijne. Prosimy również o tolerancję wobec osób wywodzących się z innych kultur, wspólny szacunek i brak dyskryminacji.

Każda kolacja to nowe wyzwania, zapachy, smaki, ludzie, choć mamy już i takich, którzy do nas wracają, co cieszy ogromnie!

Przy tej okazji dziękujemy Wam serdecznie za to, że przychodzicie, zajadacie się, zachwalacie, mimo, że macie pewnie jakieś obawy, jak to będzie? W obcym domu? Z obcymi wokół? Wspólny stół czyni z tymi strachami cuda :) 



Z każdej kolacji przygotowujemy album ze zdjęciami, zawsze staramy się robić zdjęcie grupowe, na pamiątkę, to już taka nasza mała tradycja.
Poniżej przedstawiamy Wam zdjęcia z kolejnych kolacji.

Informację o następnych kolacjach znajdziecie zawsze na naszym FB
Zgłoszenia przyjmujemy mailowo: eintopf@outlook.com, po Waszym wstępnym zgłoszeniu, odeślemy Wam do zaakceptowania nasz regulamin oraz podamy cenę kolacji, która może się różnić pomiędzy spotkaniami.
Zapraszamy Was serdecznie do wspólnego biesiadowania! 


Justyna i Daniel

Kolacja I



Kolacja II



Kolacja III



Kolacja IV



Kolacja V



Kolacja VI



Kolacja VII



Kolacja VIII



Kolacja IX



Kolacja X



Kolacja XI


wtorek, 8 listopada 2016

kurczak na białym winie w sosie musztardowym z tymiankiem


Dania jednogarnkowe, wracamy do nich coraz częściej. Nie dość, że proste w przygotowaniu, starczają na kilka dni, oszczędzamy więc też i czas. Tym razem wzięliśmy na warsztat kurczaka. Zrobiliśmy go na francuską nutę, z musztardą, białym winem i tymiankiem.

Składniki:
  • 5-6 piersi kurczaka
  • 3/4 szklanki musztardy Dijon
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
  • sól, pieprz
  • 6 plastrów bekonu, bądź wędzonego boczku
  • 1 szklanka białego, wytrawnego wina
  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • 3 łyżki tłustej śmietany, użyliśmy 30%
  • kilka gałązek świeżego tymianku


Połączcie ze sobą 1/2 szklanki Dijon z papryką, solą i pieprzem do smaku. Obtoczcie w tym sosie kurczaka, wstawcie do lodówki na min. 2 godziny.
Na patelnię rozgrzaną na średnim ogniu, wrzućcie pokrojony boczek/bekon, smażcie aż będzie kruchy, kilka minut, obracając go. Zdejmijcie z patelni na ręcznik papierowy. Na patelnię wrzućcie kurczaka, podsmażcie po obu stronach, 4-5 minut. Wyjmijcie kurczaka, odstawcie z boczkiem. Na patelnię wlejcie wino, szpatułką zdrapcie resztki boczku i kurczaka. Dodajcie resztę musztardy Dijon, francuską i śmietanę, wymieszajcie. Dodajcie kurczaka, boczek i tymianek. Zredukujcie ogień do małego, duście ok. 15-20 minut, aż kurczak będzie gotowy. My swój podawaliśmy z ryżem. Smacznego!


czwartek, 3 listopada 2016

sernik z sera mascarpone i ricotty z brandy, musem z białej czekolady, pistacjami i imbirem


Na naszą włoską kolację postanowiliśmy zrobić deser na bazie mascarpone, nie chcieliśmy jednak iść w stronę tiramisu, postanowiliśmy dodać do niego ricottę, żeby deser był bardziej lekki, puszysty.

Składniki (4 porcje)
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g ricotty
  • 100 g ciasteczek/herbatników, użyliśmy Digestive
  • 70 g masła, najlepiej solonego, roztopionego
  • 50 g cukru
  • 3 łyżeczki startego imbiru
  • 2 łyżki brandy
  • 100 g białej czekolady
  • 80 ml śmietany 36%
  • 40 g obranych, solonych pistacji

Zacznijcie od zmiksowania ciasteczek. Powinny mieć konsystencję piasku. Dodajcie roztopione masło, dobrze wymieszajcie i odstawcie do lodówki. 

Ricottę i mascarpone ubijcie z cukrem. Dodajcie imbir, brandy, wymieszajcie i odstawcie do lodówki. 

Czekoladę rozpuście na parze. Poczekajcie chwilę jak przestygnie i wymieszajcie ze śmietaną. 

Na dno pucharków wsypcie ciastka (zostawcie trochę do dekoracji). Następnie wlejcie krem z białej czekolady, masę serową udekorujcie ciasteczkami i obranymi pistacjami. Pucharki wstawcie do lodówki na ok. godzinę. Smacznego! 


 

 





piątek, 28 października 2016

grzanka z pastą z awokado i jajkiem w koszulce


Oboje lubimy proste, a przede wszystkim smaczne śniadania, do tego jeszcze wyglądające całkiem przyzwoicie :) To śniadanie spokojnie zdążycie zrobić w tygodniu, przed wyjściem do pracy. Szczególnie polecamy je na leniwy, weekendowy poranek. 

Przepis na 4 grzanki.
  • 2 dojrzałe awokado,
  • sok z limonki,
  • 1 papryczka chili,
  • 2 bułki,
  • 4 jajka,
  • sól, pieprz,
  • ocet,
  • kozi ser (opcjonalnie) 
Obierzcie awokado, wrzućcie do miski, zalejcie sokiem z limonki. Doprawcie solą, pieprzem. Wszystko dobrze wymieszajcie, rozgniatając awokado widelcem. Bułki przekrójcie i przypieczcie na patelni (najlepiej grillowej).
W garnku zagotujcie wodę. Jajka wbijcie do osobnych miseczek. Gdy woda się zagotuje dodajcie do nie 2-3 łyżki octu. Zmniejszcie ogień pod garnkiem. Poczekajcie aż woda przestanie wrzeć. Następnie zamieszajcie wodę łyżką, tak żeby utworzyć wir. W środek wiru wrzućcie pierwsze jajko, po chwili dodajcie drugie. Garnek przykryjcie pokrywką, jajka gotujcie ok. 3-4 minuty. (nie wrzucajcie do garnka więcej niż dwa jajka jednocześnie). Grzankę posmarujcie pastą z awokado i kozim serem. Jajko wyjmijcie z garnka łyżką cedzakową i przełóżcie na grzankę. Przyprawcie posiekanym chili, solą i pieprzem. Smacznego!