czwartek, 14 czerwca 2018

sałata z bobem, pieczonymi szparagami i parmezanem


Zielono nam! I za to kochamy lato!

Składniki:
  • garść ulubionej sałaty
  • garść rukoli
  • kilka liści pachnotki
  • 200 g ugotowanego i obranego bobu
  • 500 g zielonych szparagów, 
  • parmezan
  • oliwa
  • sok z cytryny
  • 1 łyżeczka miodu
  • sól, pieprz
Rozgrzejcie piec do 180'C. Oderwijcie zdrewniałe końcówki od szparagów, ułóżcie na blaszce. Skropcie oliwą, posólcie i popieprzcie. Pieczcie ok 8 minut. Odstawcie do wystygnięcia, pokrójcie na mniejsze kawałki. W misce wymieszajcie ze sobą zieleninę, bób, szparagi.Skropcie oliwą z dodatkiem soku z cytryny, miodu, soli i pieprzu. Wyłóżcie na talerze i posypcie parmezanem. Smacznego!


wtorek, 12 czerwca 2018

jogurtowy krem z bobu Ottolenghi


Wzięliśmy na warsztat "Obfitość" Yotama Ottolenghi. Zakochaliśmy się w tej zupie od pierwszego przeczytania ;) Po testach postanowiliśmy podać ją naszym gościom na jednej z kolacji u sąsiadów, byli zachwyceni! Puszczamy ją zatem dalej w świat!

Składniki (4 porcje):
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula pokrojona na ćwiartki
  • 4 łodygi selera naciowego, przekrojonego na 4 części
  • 1 duża marchewka, obrana i pokrojona na kawałki o długości 2 cm
  • 5 gałązek tymianku
  • 2 liście laurowe
  • 30 g natki pietruszki
  • 500 g łuskanego bobu (świeżego bądź mrożonego)
  • 50 g długoziarnistego ryżu
  • 400 g jogurtu greckiego
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1 duże wiejskie jajko
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • otarta skórka i sok z 1 cytryny
  • sól, pieprz
Zacznijcie od przygotowania wywaru. Do dużego garnka wlejcie 2 łyżki oliwy, podgrzejcie, wrzućcie cebulę, seler i marchewkę, smażcie na średnim ogniu ok. 5 minut. Dodajcie tymianek, liście laurowe, natkę pietruszki, zalejcie wszystko wodą. Doprowadźcie do wrzenia, zmniejszcie ogień i gotujcie 30 minut.
Podczas gotowania wywaru, ugotujcie w osolonej wodzie bób, gotujcie go 1-2 minuty, odcedźcie, spłuczcie lodowatą wodą, odstawcie i obierzcie.
Przecedźcie wywar, warzywa i zioła wyrzućcie. Wsypcie do wywaru ryż, doprowadźcie do wrzenia, następnie zmniejszcie ogień i gotujcie pod przykryciem ok. 20 minut. Dodajcie połowę bobu, sól, pieprz i zmiksujcie, aż zupa stanie się zupełnie gładka.
W dużej, żaroodpornej misce wymieszajcie ze sobą trzepaczką jajko, jogurt i czosnek. Dodajcie do tego chochelkę gorącej zupy i dobrze wymieszajcie. Dodawajcie stopniowo zupę, aż wmieszacie co najmniej jej połowę. Róbcie to powoli, żeby jogurt się nie zwarzył. Dolejcie zahartowany jogurt do reszty zupy. Podgrzejcie cały czas mieszając, nie zagotujcie zupy. Doprawcie solą i pieprzem jeśli trzeba. 
Rozlejcie zupę do misek, dodajcie do każdej pozostały bób, koperek, skórkę z cytryny i oliwę. Jeśli lubicie, skropcie jeszcze sokiem z cytryny. Smacznego!




poniedziałek, 28 maja 2018

sałatka z młodych ziemniaków ze szparagami, rukolą i kaparami


Za oknem bardziej lato niż wiosna, sałatki zatem weszły do codziennego menu na całego :)
Po zakończeniu sezonu szparagowego, spokojnie możecie zastąpić je np. zieloną fasolką szparagową, też będzie pysznie!
Sałatka świetnie sprawdzi się jako drugie śniadanie, czy lunch do pracy. Schłodzona smakuje równie wyśmienicie!

Składniki:
  • ok. 700-800 g młodych ziemniaków
  • 1 łyżeczka soli
  • pęczek zielonych szparagów, odcięte zdrewniałe końcówki, pokrojone na kawałki 2-3 cm
  • garść rukoli

sos z kaparami:
  • 100 ml oliwy z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 50 g odsączonych kaparów, posiekanych
  • garść posiekanego koperku
  • sól
  • pieprz


Ziemniaki ugotujcie w osolonej wodzie do miękkości, ok. 20 minut. Odcedźcie, odstawcie do całkowitego wystygnięcia, następnie pokrójcie na połówki, bądź ćwiartki. 
Zagotujcie wodę w garnku, wrzućcie pokrojone szparagi, gotujcie ok. 2 minut, odsączcie i zanurzcie do zimnej wody, żeby zakończyć proces gotowania. 
Wymieszajcie trzepaczką wszystkie składniki dressingu. Do miski z ziemniakami przełóżcie szparagi, zalejcie wszystko połową sosu, wymieszajcie delikatnie. Wyłóżcie na talerze, dodajcie liście rukoli, polejcie pozostałym sosem. Smak!


czwartek, 10 maja 2018

kawałek Norwegii w Wielkopolsce

Pierwszy raz przeczytaliśmy o tym cudownym miejscu u naszych znajomych na blogu Crust&Dust, o TU. Odwiedziliśmy stronę ARENDEL, norweskiej wioski położonej w centrum Wielkopolski i zakochaliśmy się!
Wszystko nam odpowiadało, miejsce, estetyka, różnorodność zwierzaków, czy wreszcie sam pomysł na agroturystykę. Postanowiliśmy zarezerwować domek na czas majowego, długiego weekendu. Przyznamy się, że robiliśmy to już w listopadzie, bojąc się o wolne terminy, bo do dyspozycji gości są jedynie 2 domki (czerwony- Å  i niebieski - Lyngdal), ale uważamy to za duży plus. Oba położone są w lesie, na uboczu, co gwarantuje spokój i cieszę, ubogaconą śpiewem ptaków, a czasem i rozmowami reniferów, serio :)
Agroturystykę prowadzą młodzi ludzie, zawsze chętni do pomocy, serdeczni.
Już przekraczając bramę, czujecie, że wjeżdżacie do innego świata...


Potem jest jeszcze lepiej...


W stodole, po wcześniejszym zamówieniu, zjecie pyszne śniadanie, o dogodnej dla Was porze. W razie deszczu pogracie tu w bilard, gry planszowe, poczytacie, porysujecie, a może i potańczycie na weselu :)

Codziennie z naszymi chłopcami robiliśmy obchód wszystkich zwierząt, taka mała tradycja :) O 19 właściciel zabierał ich na wspólne karmienie, co było dla nich niebywałą atrakcją, na którą czekali z wypiekami cały dzień, bo obaj uwielbiają zwierzęta!

Kuce fiordzkie były odwiedzane jako pierwsze...


Potem kuce szetlandzkie, charakterne, z fantazją...


Po drodze zaliczaliśmy króliki i przechodziliśmy do reniferów...


W całej drodze towarzyszył nam ZAWSZE Chrupek :) W sumie to był z nami WSZĘDZIE ;) Cudny!


A mieszkaliśmy tak...


Bajka, co? Domki są 2 osobowe, ale w razie potrzeby są do dyspozycji 2 rozkładane na podłodze materace, dla naszych chłopców była to dodatkowa atrakcja ;) Kuchnia w pełni wyposażona, z dbałością o szczegóły, które akurat dla nas są bardzo ważne :) Zastawa obiadowo-kawowa z Ćmielowa, autorstwa cudownego MARKA CECULI, no żyć nie umierać! Stół wynosiliśmy od rana na werandę i tam jedliśmy wszystkie nasze posiłki. 


Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali ze sobą paru gadżetów ;) Ostatnio nie rozstajemy się z obrusami od FOONKA oraz ozdobnymi deskami od BVSK. Zawsze również zabieramy ze sobą w podróż elektryczny garnek do gotowania ryżu, solniczkę i pieprzniczkę, tarkę do parmezanu czy młynek do kawy, bo lubimy świeżo zmieloną :)

Wioska jest otwarta również dla chcących tu wpaść tylko na 1 dzień, od godz. 10 do 18, kupując bilet wstępu, możecie pogłaskać i fotografować zwierzaki, dzieciaki mają do dyspozycji największą, jaką w życiu widzieliśmy, piaskownicę, trampoliny i plac zabaw. Jak się zmęczycie, możecie usiąść w przytulnej kawiarence, napić się czegoś, zjeść ciacho. Warto zabrać ze sobą coś na grilla, jest kilka ogólnodostępnych, możecie zrobić sobie piękny piknik!

W związku z tym, że BARDZO potrzebowaliśmy totalnego odpoczynku i zresetowania głów, praktycznie w ogóle nie wystawialiśmy ich poza wioskę ;) Zrobiliśmy wyjątek dla Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, raju ornitologów! Znajdziecie tu ok. 153 gatunków ptaków! Bez lornetki się nie ruszajcie! Tuż obok zahaczyliśmy o dawny Klasztor Cystersów w Lądzie oraz piękny pałac w Ciążeniu, którego właścicielem jest obecnie Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Wszystkim którzy uwielbiają przyrodę, ciszę, spokój, zwierzaki oraz chcieliby sobie przypomnieć jak to jest być budzonym śpiewem ptaków, gorąco POLECAMY to cudowne miejsce!
Właścicielom jeszcze raz dziękujemy za gościnę i obiecujemy, że do Was wrócimy! Pozdrawiamy!





wtorek, 30 stycznia 2018

krem z pieczonego pasternaku i białej fasoli z orzechowym pesto i karmelizowaną kapustą


Na miesiące zimowe idealna! Świetnie rozgrzewa i syci!

Składniki (6 porcji):
  • 800 g pasternaku
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • 2 puszki białej fasoli (800 g)
  • 1,5-2L wywaru warzywnego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1,5 łyżeczki kuminu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
do podania:
  • karmelizowana kapusta (przepis poniżej)
  • pesto orzechowe (przepis poniżej)
  • nasiona granatu
  • pieprz
  • orzechy włoskie
kapusta karmelizowana
  • 2 garści posiekanej w paski białej kapusty
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1-1,5 łyżeczki cukru trzcinowego
  • szczypta soli
pesto orzechowe
  • 2 garści świeżej bazylii
  • 1/4 szklanki orzechów włoskich, lekko uprażonych na suchej patelni
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 1/4 szklanki soku z cytryny
  • 1 łyżka syropu z agawy
  • sól

Rozgrzejcie piec do temp. 190'C. Do żaroodpornego naczynia włóżcie pasternak, pokrojoną cebulę i obrany czosnek. Skropcie wszystko oliwą, posólcie i popieprzcie, pieczcie aż pasternak będzie miękki, odstawcie.
Przygotujcie pesto. Wrzućcie do malaksera wszystkie składniki i powoli, miksując, dolewajcie oliwę, posólcie do smaku.
Upieczone warzywa przełóżcie do większego garnka, zalejcie wywarem, wymieszajcie, gotujcie na średnim ogniu. Dodajcie odsączoną fasolę, kumin i gałkę, jeszcze chwilę gotujcie. Zmiksujcie zupę ręcznym blenderem, dodajcie sok z cytryny, ocet jabłkowy, sól, pieprz.
Na patelnię wlejcie olej, wrzućcie kapustę i smażcie na średnim ogniu. Jak będzie miękka i złotawa, dodajcie cukier, wymieszajcie aż się cukier rozpuści, posólcie do smaku.
Zupę podawajcie z karmelizowaną kapustą, pesto z orzechów, nasionami granatu, świeżo zmielonym pieprzem i orzechami włoskimi. Smacznego!


czwartek, 21 grudnia 2017

Życzenia Świąteczne


Kochani! Niech Wam się darzy, nie tylko w Święta! Ściskamy ciepło z naszego ukochanego Szczecina! Aha, zamiast spędzają, winno być obchodzą, wybaczcie ;) To przez ten zacinający w twarz śnieg....eee...deszcz ;) Zdrowi bądźcie!

wtorek, 19 grudnia 2017

tatar ze śledzia, kaparów i grzybów


Na przepis wpadliśmy w czeluściach internetu, wypróbowaliśmy, smakuje nam bardzo, więc puszczamy dalej w świat!

Składniki:

  • 2 filety śledzia, użyliśmy matiasa
  • 1 mała czerwona cebula
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 3-4 ogórki konserwowe
  • 4-5 marynowanych grzybków, użyliśmy maślaków
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku

sos:
  • 1 łyżka musztardy, użyliśmy miodowej
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz


Pokrójcie wszystkie składniki, dość drobno. Wymieszajcie składniki sosu, zalejcie nim posiekane składniki, wymieszajcie i wstawcie do lodówki. Danie będzie gotowe po 2-3 godzinach, ale najlepiej smakuje na dzień następny :) Smacznego!