czwartek, 6 września 2012

tagliatelle z marchwi z pietruszkowym pesto i suszoną żurawiną.


Justyna nie jest fanką marchwi, a w tym przypadku nawet nie spostrzegłem, że ma już pusty talerz. Potrawa zdała egzamin. Jak jeszcze przejdzie test wybrednego Franka i uciekającego na widok marchewki Filipa, to z pewnością będzie można ją polecać w Przewodniku Michelin ;)

Do przygotowania pesto będziecie potrzebować:

  • 2 pęczki natki pietruszki,
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu,
  • 1/2 szklanki prażonych orzeszków piniowych,
  • duży ząbek czosnku,
  • łyżka soku z cytryny,
  • łyżka oliwy,
  • sól do smaku.

Wszystkie składniki wrzućcie do blendera i dobrze zmiksujcie. Odstawcie. Teraz przygotujcie marchewkowy makaron.

Będziecie potrzebować:

  • 4 średniej wielkości marchewki,
  • 2 łyżki suszonej żurawiny,
  • 2 łyżki octu balsamicznego,
  • 2 łyżki oliwy,
  • 3 łyżki pietruszkowego pesto,
  • odrobina parmezanu,
  • kilka listków pietruszki do posypania
  • sól do smaku.

Żurawinę namoczcie w occie balsamicznym. Marchew umyjcie przy pomocy obieraczki do warzyw potnijcie na cienki długie paski, przypominające tagliatelle. W garnku zagotujcie wodę (tyle żeby marchew spokojnie się zmieściła). W małym garnku, na małym ogniu rozgrzejcie oliwę. Dodajcie pesto, żurawinę z octem balsamicznym, dodajcie sól i pozostawcie na ogniu, żeby się wszystko dobrze podgrzało, ale nie zagotowało.Jak woda w garnku zacznie wrzeć, wrzućcie do niej pokrojoną marchew. Po ok. minucie odcedźcie. Wymieszajcie marchew z pesto posypcie płatkami parmezanu i posiekaną pietruszką. Smacznego!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza