poniedziałek, 28 maja 2018

sałatka z młodych ziemniaków ze szparagami, rukolą i kaparami


Za oknem bardziej lato niż wiosna, sałatki zatem weszły do codziennego menu na całego :)
Po zakończeniu sezonu szparagowego, spokojnie możecie zastąpić je np. zieloną fasolką szparagową, też będzie pysznie!
Sałatka świetnie sprawdzi się jako drugie śniadanie, czy lunch do pracy. Schłodzona smakuje równie wyśmienicie!

Składniki:
  • ok. 700-800 g młodych ziemniaków
  • 1 łyżeczka soli
  • pęczek zielonych szparagów, odcięte zdrewniałe końcówki, pokrojone na kawałki 2-3 cm
  • garść rukoli

sos z kaparami:
  • 100 ml oliwy z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 50 g odsączonych kaparów, posiekanych
  • garść posiekanego koperku
  • sól
  • pieprz


Ziemniaki ugotujcie w osolonej wodzie do miękkości, ok. 20 minut. Odcedźcie, odstawcie do całkowitego wystygnięcia, następnie pokrójcie na połówki, bądź ćwiartki. 
Zagotujcie wodę w garnku, wrzućcie pokrojone szparagi, gotujcie ok. 2 minut, odsączcie i zanurzcie do zimnej wody, żeby zakończyć proces gotowania. 
Wymieszajcie trzepaczką wszystkie składniki dressingu. Do miski z ziemniakami przełóżcie szparagi, zalejcie wszystko połową sosu, wymieszajcie delikatnie. Wyłóżcie na talerze, dodajcie liście rukoli, polejcie pozostałym sosem. Smak!


czwartek, 10 maja 2018

kawałek Norwegii w Wielkopolsce

Pierwszy raz przeczytaliśmy o tym cudownym miejscu u naszych znajomych na blogu Crust&Dust, o TU. Odwiedziliśmy stronę ARENDEL, norweskiej wioski położonej w centrum Wielkopolski i zakochaliśmy się!
Wszystko nam odpowiadało, miejsce, estetyka, różnorodność zwierzaków, czy wreszcie sam pomysł na agroturystykę. Postanowiliśmy zarezerwować domek na czas majowego, długiego weekendu. Przyznamy się, że robiliśmy to już w listopadzie, bojąc się o wolne terminy, bo do dyspozycji gości są jedynie 2 domki (czerwony- Å  i niebieski - Lyngdal), ale uważamy to za duży plus. Oba położone są w lesie, na uboczu, co gwarantuje spokój i cieszę, ubogaconą śpiewem ptaków, a czasem i rozmowami reniferów, serio :)
Agroturystykę prowadzą młodzi ludzie, zawsze chętni do pomocy, serdeczni.
Już przekraczając bramę, czujecie, że wjeżdżacie do innego świata...


Potem jest jeszcze lepiej...


W stodole, po wcześniejszym zamówieniu, zjecie pyszne śniadanie, o dogodnej dla Was porze. W razie deszczu pogracie tu w bilard, gry planszowe, poczytacie, porysujecie, a może i potańczycie na weselu :)

Codziennie z naszymi chłopcami robiliśmy obchód wszystkich zwierząt, taka mała tradycja :) O 19 właściciel zabierał ich na wspólne karmienie, co było dla nich niebywałą atrakcją, na którą czekali z wypiekami cały dzień, bo obaj uwielbiają zwierzęta!

Kuce fiordzkie były odwiedzane jako pierwsze...


Potem kuce szetlandzkie, charakterne, z fantazją...


Po drodze zaliczaliśmy króliki i przechodziliśmy do reniferów...


W całej drodze towarzyszył nam ZAWSZE Chrupek :) W sumie to był z nami WSZĘDZIE ;) Cudny!


A mieszkaliśmy tak...


Bajka, co? Domki są 2 osobowe, ale w razie potrzeby są do dyspozycji 2 rozkładane na podłodze materace, dla naszych chłopców była to dodatkowa atrakcja ;) Kuchnia w pełni wyposażona, z dbałością o szczegóły, które akurat dla nas są bardzo ważne :) Zastawa obiadowo-kawowa z Ćmielowa, autorstwa cudownego MARKA CECULI, no żyć nie umierać! Stół wynosiliśmy od rana na werandę i tam jedliśmy wszystkie nasze posiłki. 


Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali ze sobą paru gadżetów ;) Ostatnio nie rozstajemy się z obrusami od FOONKA oraz ozdobnymi deskami od BVSK. Zawsze również zabieramy ze sobą w podróż elektryczny garnek do gotowania ryżu, solniczkę i pieprzniczkę, tarkę do parmezanu czy młynek do kawy, bo lubimy świeżo zmieloną :)

Wioska jest otwarta również dla chcących tu wpaść tylko na 1 dzień, od godz. 10 do 18, kupując bilet wstępu, możecie pogłaskać i fotografować zwierzaki, dzieciaki mają do dyspozycji największą, jaką w życiu widzieliśmy, piaskownicę, trampoliny i plac zabaw. Jak się zmęczycie, możecie usiąść w przytulnej kawiarence, napić się czegoś, zjeść ciacho. Warto zabrać ze sobą coś na grilla, jest kilka ogólnodostępnych, możecie zrobić sobie piękny piknik!

W związku z tym, że BARDZO potrzebowaliśmy totalnego odpoczynku i zresetowania głów, praktycznie w ogóle nie wystawialiśmy ich poza wioskę ;) Zrobiliśmy wyjątek dla Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, raju ornitologów! Znajdziecie tu ok. 153 gatunków ptaków! Bez lornetki się nie ruszajcie! Tuż obok zahaczyliśmy o dawny Klasztor Cystersów w Lądzie oraz piękny pałac w Ciążeniu, którego właścicielem jest obecnie Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Wszystkim którzy uwielbiają przyrodę, ciszę, spokój, zwierzaki oraz chcieliby sobie przypomnieć jak to jest być budzonym śpiewem ptaków, gorąco POLECAMY to cudowne miejsce!
Właścicielom jeszcze raz dziękujemy za gościnę i obiecujemy, że do Was wrócimy! Pozdrawiamy!





wtorek, 30 stycznia 2018

krem z pieczonego pasternaku i białej fasoli z orzechowym pesto i karmelizowaną kapustą


Na miesiące zimowe idealna! Świetnie rozgrzewa i syci!

Składniki (6 porcji):
  • 800 g pasternaku
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • 2 puszki białej fasoli (800 g)
  • 1,5-2L wywaru warzywnego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1,5 łyżeczki kuminu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
do podania:
  • karmelizowana kapusta (przepis poniżej)
  • pesto orzechowe (przepis poniżej)
  • nasiona granatu
  • pieprz
  • orzechy włoskie
kapusta karmelizowana
  • 2 garści posiekanej w paski białej kapusty
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1-1,5 łyżeczki cukru trzcinowego
  • szczypta soli
pesto orzechowe
  • 2 garści świeżej bazylii
  • 1/4 szklanki orzechów włoskich, lekko uprażonych na suchej patelni
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 1/4 szklanki soku z cytryny
  • 1 łyżka syropu z agawy
  • sól

Rozgrzejcie piec do temp. 190'C. Do żaroodpornego naczynia włóżcie pasternak, pokrojoną cebulę i obrany czosnek. Skropcie wszystko oliwą, posólcie i popieprzcie, pieczcie aż pasternak będzie miękki, odstawcie.
Przygotujcie pesto. Wrzućcie do malaksera wszystkie składniki i powoli, miksując, dolewajcie oliwę, posólcie do smaku.
Upieczone warzywa przełóżcie do większego garnka, zalejcie wywarem, wymieszajcie, gotujcie na średnim ogniu. Dodajcie odsączoną fasolę, kumin i gałkę, jeszcze chwilę gotujcie. Zmiksujcie zupę ręcznym blenderem, dodajcie sok z cytryny, ocet jabłkowy, sól, pieprz.
Na patelnię wlejcie olej, wrzućcie kapustę i smażcie na średnim ogniu. Jak będzie miękka i złotawa, dodajcie cukier, wymieszajcie aż się cukier rozpuści, posólcie do smaku.
Zupę podawajcie z karmelizowaną kapustą, pesto z orzechów, nasionami granatu, świeżo zmielonym pieprzem i orzechami włoskimi. Smacznego!


czwartek, 21 grudnia 2017

Życzenia Świąteczne


Kochani! Niech Wam się darzy, nie tylko w Święta! Ściskamy ciepło z naszego ukochanego Szczecina! Aha, zamiast spędzają, winno być obchodzą, wybaczcie ;) To przez ten zacinający w twarz śnieg....eee...deszcz ;) Zdrowi bądźcie!

wtorek, 19 grudnia 2017

tatar ze śledzia, kaparów i grzybów


Na przepis wpadliśmy w czeluściach internetu, wypróbowaliśmy, smakuje nam bardzo, więc puszczamy dalej w świat!

Składniki:

  • 2 filety śledzia, użyliśmy matiasa
  • 1 mała czerwona cebula
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 3-4 ogórki konserwowe
  • 4-5 marynowanych grzybków, użyliśmy maślaków
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku

sos:
  • 1 łyżka musztardy, użyliśmy miodowej
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz


Pokrójcie wszystkie składniki, dość drobno. Wymieszajcie składniki sosu, zalejcie nim posiekane składniki, wymieszajcie i wstawcie do lodówki. Danie będzie gotowe po 2-3 godzinach, ale najlepiej smakuje na dzień następny :) Smacznego!


poniedziałek, 18 grudnia 2017

pierogi z kimchi, tofu i grzybami


Zakochaliśmy się w kimchi od pierwszego wejrzenia. Jest w naszej lodówce cały czas, skończymy słój 4l i od razu robimy następny. W okresie przedświątecznym wpadliśmy na pomysł, że skoro zajadamy się w Wigilię pierogami z kapustą i grzybami, to dlaczego nie zastąpić tej kapusty pysznym kimchi? Grzyby zostawiliśmy, dodaliśmy tofu i wyszły najsmaczniejsze pierogi! Może też się na nie skusicie?

Składniki na ok. 30 pierogów
  • 300 mąki pszennej (najlepiej typ 500),
  • 150 gorącej wody, 
  • 1/2 łyżeczki soli,
 Farsz
  • 250g tofu,
  • 2 szklanki kimchi, przepis TU
  • 30g suszonych grzybów,
  • łyżka sosu sojowego,
  • wyciśnięty ząbek czosnku,
  • 2 posiekane dymki,
  • 1 jajko,
  • pieprz
Sos
  • 2 i pół łyżki sosu rybnego,
  • 3 łyżki soku z limonki,
  • 2 łyżki cukru,
  • 100 ml wody
  • wyciśnięty ząbek czosnku,
  • 1 posiekana papryczka chili.
Wszystko dobrze wymieszajcie.   



Zagniećcie ciasto. Gotowe powinno być gładki i elastyczne. Zawińcie w folię i odstawcie na ok. pół godziny.
Przygotujcie farsz.
Suszone grzyby namoczcie na ok. 2 godziny przed przygotowaniem farszu. Gdy będą miękki posiekajcie jej drobno. Tofu pokrójcie w drobną kostkę. Następnie w misce wymieszajcie dobrze wszystkie składniki farszu.
Ciasto rozwałkujcie na placek o grubości ok. 3mm. Używając szklanki wytnijcie kółka z ciasta. Na środek krążka nałóżcie farsz i dobrze zlepcie. 
W garnku zagotujcie posoloną wodę. Pierogi gotujcie partiami. Gotujcie nie więcej niż 2 minuty po wypłynięciu na wierzch. Podawajcie z sosem. My dodatkowo obsmażamy pierogi przed podaniem. Smacznego!



czwartek, 7 grudnia 2017

carpaccio z marynowanego łososia z fenkułem i kolendrą


Idealna świąteczna przystawka, na naszą ukochaną, azjatycką nutę. Po świętach smakuje równie dobrze :) Będziecie zachwyceni!

Składniki (4 porcje):
  • 400 g łososia, użyliśmy atlantyckiego, pokrojony w cienkie plastry
  • 1 fenkuł, posiekany cienko na mandolinie

marynata:
  • sok z 1 limonki
  • 6 małych dymek, posiekanych
  • 1 ząbek czosnku, posiekany
  • 1 czerwona papryka, posiekana
  • 1 łyżeczka posiekanego imbiru
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz

do podania:
  • liście kolendry
  • nasiona granatu
  • 1 łyżka czarnego sezamu
Połączcie składniki marynaty, włóżcie do niej pokrojonego łososia i wstawcie do lodówki na pół godziny. Wyłóżcie na talerze razem z pokrojonym cienko fenkułem. Posypcie nasionami granatu, sezamu i liśćmi kolendry. Smacznego!